Zabrakło czterech głosów, by odebrać immunitet Mentzenowi. Kto się wyłamał?
Wniosek złożył Komendant Główny Policji. 227 posłów zagłosowało za wyrażeniem zgody przez Sejm na pociągnięcie Sławomira Mentzena do odpowiedzialności za wykroczenie. Wymagana większość bezwzględna wyniosła w tym głosowaniu 231.
Przeciw uchyleniu immunitetu głosowało m.in. koło partii Razem oraz Sławomir Ćwik z Centrum oraz Robert Dowhan z KO. Ponadto Jarosław Rzepa z PSL oraz Adam Lubonski z Polski 2050 wstrzymali się od głosu.
"Sejm nie zgodził się na uchylenie mi immunitetu za racę na Marszu Niepodległości! Potrzeba było 231 głosów, Tuskowi udało uzbierać się ich tylko 227:) Bardzo dziękuję wszystkim posłom, którzy nie zgodzili się na skazywanie opozycji za krytykę rządu!" – napisał w mediach społecznościowych poseł Konfederacji.
Mentzen odpalił racę. Teraz policja chce go ścigać
Chodziło o wydarzenia z ostatniego Marszu Niepodległości, gdy w trakcie manifestacji złamano przepisy dotyczące odpalania rac. Wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski wprowadził na dzień 11 listopada zakaz noszenia i używania środków pirotechnicznych.
Racę odpalił m.in. Sławomir Mentzen, poseł i współprzewodniczący Konfederacji. Tym samym polityk złamał obowiązujący zakaz wydany przez wojewodę. W następstwie tych wydarzeń, policja zdecydowała się złożyć wniosek o uchylenie immunitetu posła Konfederacji.
Z kolei sam Sławomir Mentzen już wcześniej podkreślał, że nie ma zamiaru sam się zrzekać immunitetu w związku ze sprawą odpalonych rac na Marszu Niepodległości. Jeszcze przed samym głosowaniem polityk stwierdził publicznie, że mógłby zapłacić mandat, jaki się należy za złamanie przepisów, jednakże w tym przypadku nie może tak uczynić, gdyż sprawa dotyczy zasad. – Nie można karać opozycji za krytykę rządu – stwierdził.